wtorek, 5 lutego 2013

Wielki przegrany wielkich meczów, czyli historia "Vize-Ballacka"


Tekst był pisany w związku z zakończeniem kariery przez Michaela Ballacka. Warto jednak przypomnieć sobie jego karierę, bo wielu aspektach jest unikalna.

Jeden z najlepszych niemieckich piłkarzy XXI wieku zakończył swoją karierę. Mowa o byłym kapitanie reprezentacji Niemiec - Michaelu Ballacku.

Ballack swoją poważną karierę piłkarską rozpoczął w Chemnitzer FC (obecnie 3.Bundesliga). Dokładnie był to rok 1995, wtedy to 19-letni ,,Misza" podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt. Już wtedy nazywano go ,,małym cesarzem" nawiązujac do legendy światowej piłki - Franza Beckenbauera. Ballack od najmłodszych lat swojej zawodowej kariery ustawiany był na pozycji środkowego pomocnika. Po dwóch latach spędzonych w Chemnitz przeniósł się do Kaiserslautern, gdzie przez pierwszy sezon był głównie wprowadzany do pierwszego zespołu, co powodowało, że często grywał w rezerwach ,,Czerwonych Diabłów".

Michael Ballack w barwach FC Kaiserslautern
Pierwszy sezon w Bundeslidze był dla młodego Ballacka przetarciem. Grając wówczas w beniaminku z Kaiserslautern ,,Misza" rozegrał 16 spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech ( łącznie 615 minut ). Był to jednak dla niego, jak i dla całej Bundesligi sezon niezwykły. Drużyna 1.FC Kaiserslautern zdobyła mistrzostwo Niemiec. Warto wspomnieć, że trenerem mistrzów z sezonu 97/98 był legendarny Otto Rehhagel. Zdobycie mistrzostwa przez ,,Czerwone Diabły" było wydarzeniem, które zapisało się na kartach historii w niemieckiej piłce. Było to pierwsze zwycięstwo w lidze beniaminka i kto wie, czy nie ostatnie.

Kolejny sezon dla Ballacka był o wiele bardziej udany pod względem występów w drużynie. ,,Misza" stał się w Kaiserslautern jednym z najważniejszych ogniw, co pozwoliło mu na debiut w reprezentacji Niemiec ( przeciwko Szkocji ), pierwsze mecze w Lidze Mistrzów, czy premierowe bramki i asysty w Bundeslidze. Dobre występy w K'lautern spowodowały przenosiny Ballacka do drużyny Bayeru Leverkusen za 8 milionów marek.

W tym czasie Ballack stawiał swoje pierwsze kroki w reprezentacji Niemiec. Był w szerokiej kadrze na Mistrzostwa Europy w Holandii i Belgii w 2000 roku, jednak podczas nich zagrał zaledwie 63 minuty.

Jedna z pierwszych wielkich porażek Ballacka  w karierze
W Leverkusen talent Ballacka eksplodował. A jego symbolem jest sezon 2001/2002, który dla niego, jak i całego Bayeru był sezonem tragicznym. Drużynę ,,Aptekarzy" z sezonu 01/02 można porównać do Bayernu z zeszłego sezonu. Obie ekipy zajęły drugie miejsca w Bundeslidze, przegrały finał Pucharu Niemiec i poległy w finale Ligi Mistrzów. Ballack, który w Bayerze Leverkusen grał wówczas z takimi piłkarzami jak Hans-Joerg Butt, Lucio, Bernd Schneider, Carsten Ramelow, Yildiray Bastuerk, Dimitar Berbatov czy Oliver Neuville przegrał wszystko, co było do przegrania. Po tym sezonie Ballack został wybranym piłkarzem roku w Niemczech, a UEFA ogłosiła go jako najlepszego pomocnika w Europie. Ballack w sezonie 2001/2012 rozegrał w Bundeslidze 29 spotkań w których zdobył 17 goli i zanotował 8 asyst. Do tego dołożył w 15 spotkaniach Ligi Mistrzów 6 goli i 3 asysty.

Kolejnym ciosem dla Ballacka były Mistrzostwa Świata w Japonii i Korei Płd. ,,Misza" w zespole Rudiego Voellera był jedną z największych gwiazd. Wraz z Oliverem Kahnem poprowadził swoją drużynę aż do finału. Ballack w spotkaniu finałowym nie mógł wystąpić ze względu na ilość żółtych kartek, a jego koledzy polegli w nim z Brazylią. Dla 25-letniego piłkarza była to kolejna wielka porażka.

Ballack był głodny sukcesów. 3 lata spędzone w Leverkusen nie obfitowały w zdobyte trofea, a rozgrywki 2001/2002 przelały czarę goryczy. ,,Misza" po tym katastrofalnie zakończonym się sezonie zdecydował się na transfer do największego giganta w Niemczech i jednego z największych klubów świata - Bayernu Monachium. Transfer wyniósł około 6 milionów euro. W sprawę wchodziły również przenosiny do innej potęgi - Realu Madryt, jednak Ballack zdecydował się wówczas kontynuować karierę w Niemczech.

Prezentacja Michaela Ballacka w koszulce BayernuMonachium
4 lata w Bayernie to dla Ballacka zdobyte trzy mistrzostwa i trzy puchary Niemiec. Jednak w Europie zawsze czegoś brakowało i Bayern nie mógł powtórzyć swojego sukcesu z sezonu 2000/2001, kiedy to wygrał Ligę Mistrzów po finale z Valencią. Ballack, który wtedy uznawany był za jedną z największych gwiazd europejskiego futbolu, był często krytykowany za swoją grę. Zarzucano mu, że nie potrafi pociągnąć Bayernu w decydujących spotkaniach w Lidze Mistrzów. Kibice bawarskiego klubu mieli mu za złe, że nie deklaruje swojej lojalności do klubu, a zamiast tego myśli o wyjeździe za granicę. W krytyce przodowały głównie legendy Bayernu i niemieckiej piłki - wówczas prezydent rekordowego Mistrza Niemiec Franz Beckenbauer, menadżer zespołu Uli Hoeness i przewodniczący rady klubu Karl-Heinz Rummenigge. Ballack nie zgadzał się z zarzutami i podkreślał, że sumiennie wypełnia swój kontrakt, a na boisku jak i poza nim zachowuje się w sposób profesjonalny. Bayern w 2005 roku chciał za wszelką cenę przedłużyć wygasający kontrakt z ,,Miszą" oferując mu bardzo korzystną 4-letnią ofertę. Ballack był jednak przekonany do wyjazdu za granicę i spróbowania czegoś innego. Na zasadzie wolnego transferu przeniósł się do rosnącej w siłę Chelsea Londyn.

Warto wrócić jeszcze do Mistrzostw Europy w 2004 roku, które dla Niemców zakończyły się kompletną klęską. Po odpadnięciu w grupie ze stanowiska selekcjonera zwolniony został Rudi Voeller, a jego miejsce zajął Jurgen Klinsmann, który miał poprowadzić niemiecką ekipę na Mistrzostwach Świata odbywających się w Niemczech. Nowy selekcjoner niemieckiej kadry mianował Ballacka na kapitana drużyny.

Dokładnie 15 maja 2006 roku Ballack podpisał kontrakt z Chelsea. Jednak w tamtym okresie Michael miał inne priorytety. Reprezentacja Niemiec przygotowywała się do niezwykle ważnych Mistrzostw Świata, a Ballack miał być jedną z gwiazd turnieju. ,,Misza" w czasie turnieju był w dobrej formie, jednak nie potrafił poprowadzić swojej reprezentacji do końcowego zwycięstwa. W meczach z Ekwadorem i Argentyną został wybierany na zawodnika spotkania, a na koniec turnieju trafił do jedenastki mistrzostw. Była to dla niego jednak marna pociecha, gdyż porażka w półfinałowym spotkaniu w Dortmundzie z Włochami była dla reprezentacji Niemiec ogromnym ciosem. Osłodą był mecz o brązowy medal, który Niemcy wygrali z Portugalią. Ballack turniej zakończył z 5 występami i jedną asystą na koncie.

Ballack w barwach "The Blues"
Po Mistrzostwach Świata przyszedł czas na nową ligę i nowe wyzwania. Ballack w Chelsea spędził 4 lata. W swoim ostatnim sezonie dla ,,The Blues" zdobył mistrzostwo Anglii. Wcześniej udawało mu się trzykrotnie podnieść Puchar Anglii. Jego największą porażką w Chelsea był finał Ligi Mistrzów z 2008 roku, kiedy to ,,The Blues" z Ballackiem w składzie przegrali po rzutach karnych z Manchesterem United.

W tym samym roku Ballack pojechał ze swoją reprezentacją na Mistrzostwa Europy 2008 w Austrii i Szwajcarii. Niemcy byli jednymi z głównych faworytów całego turnieju, zwłaszcza, że impreza odbywała się bardzo blisko ich kraju. Ten turniej wpisał się niestety w czarną serię kariery "Miszy". Niemcy przegrali dopiero w finale z Hiszpanami. Decydującą bramkę strzelił Fernando Torres.
Załamany Ballack po finale z Hiszpanią
6 maja 2010 roku trener Joachim Loew powołał Ballacka do szerokiej kadry na Mistrzostwa Świata w RPA. W tym samym czasie Ballack żegnał się z ligą angielską. Jego ostatni mecz w barwach Chelsea odbył się 15 maja 2010 roku w finale Pucharu Anglii, gdzie jego "The Blues" mierzyło się w FC Portsmouth. W zespole Chelsea od pierwszej minuty wystąpił Michael Ballack, jednak po faulu Kevina-Princa Boatenga zmuszony był do zejścia z boiska. Kontuzja okazała się na tyle groźna, że wykluczyła kapitana reprezentacji Niemiec z MŚ. Opaskę przejął Philipp Lahm.

Po wygaśnięciu umowy z Chelsea Ballack zdecydował się na powrót do Bundesligi, a dokładnie do swojej byłej drużyny - Bayeru Leverkusen. Zadaniem ,,Miszy" było odbudowanie formy po kontuzji i powrót do reprezentacji. Już na początku rozgrywek Ballack miał problemy zdrowotne. Łącznie w pierwszym sezonie po powrocie do ,,Aptekarzy" rozegrał zaledwie 17 spotkań w Bundeslidze. Mimo sporych problemów z regularną grą Ballack domagał się powołania do reprezentacji, jednak Joachim Loew nie widział dla niego miejsca w kadrze. W międzyczasie doszło do kilku sprzeczek medialnych pomiędzy Philippem Lahmem, a Michaelem Ballackiem. Były kapitan mówił głośno o tym, że po powrocie do reprezentacji opaska kapitańska będzie mu się należała. Zawodnik Bayernu Monachium kontrował starszego kolegę, że najpierw to on musi do reprezentacji wrócić, a potem zastanawiać się, kto będzie jej kapitanem. Lahm potwierdzał również, że nie ma zamiaru oddawać jej Ballackowi, nawet po jego ewentualnym powrocie. 16 lipca 2011 roku trener Joachim Loew zaproponował Michaelowi Ballackowi, jako zasłużonemu reprezentantowi i byłemu kapitanowi, mecz pożegnalny. Miał on się odbyć 10 sierpnia, a przeciwnikiem miała być Brazylia. Ballack skrytykował Loewa, a całą propozycję ocenił jako ,,farsę". Ballack w niemieckim trykocie już nigdy nie zagrał, a jego licznik zatrzymał się na 98 występach w reprezentacji w których zdobył 42 gole.


Prezentacja "Miszy" w Leverkusen po powrocie z Anglii
 Ostatni sezon Ballack spędził w Leverkusen w którym nie występował regularnie. Częste problemy z kontuzjami i słaba forma spowodowały, że Bayer nie przedłużył z nim umowy i ,,Misza" znów stał się wolnym zawodnikiem. Niemieckie media spodziewały się, że były reprezentant Niemiec trafi do ligi amerykańskiej lub australijskiej. Brak nowego klubu Ballacka przedłużał się, aż 2 października adwokat 36-letniego piłkarza poinformował, że były gwiazdor Bayeru Leverkusen, Bayernu Monachium, Chelsea Londyn i reprezentacji Niemiec zakończył karierę.

Kibice i media widzą w Ballacku wielkiego przegranego. Tytuły mistrzowskie w Anglii i Niemiec są niezwykle ważne i prestiżowe, jednak każdy z piłkarzy chce osiągnąć coś na arenie międzynarodowej. Ballack, mimo wielu szans, nigdy tego nie dokonał.

Po informacji o zakończeniu kariery przez Ballacka można było przeczytać wiele komentarzy kibiców niemieckich, którzy określali go mianem ,,Vize-Ballack" czy ,,wiecznie przegrany". Jest w tym sporo racji, gdyż Ballack w swojej karierze przegrał mnóstwo wielkich meczów. Wszystko rozpoczęło się w 2002 roku i jego pierwszy przegrany finał Ligi Mistrzów w barwach Bayeru Leverkusen z Realem Madryt. W tym samym roku doszło do kolejnego ciosu, tym razem przegrany finał z Brazylią na Mistrzostwach Świata w Japonii i Korei Południowej. Klęska na Mistrzostwach Europy w Portugalii, przegrany półfinał z Włochami w Mistrzostwach Świata w 2006 roku, porażka w barwach Chelsea w finale Ligi Mistrzów z Manchesterem United, czy w końcu finałowa porażka z Hiszpanią na Euro 2008. Można rzec, że Ballack był wielkim piłkarzem, ale nigdy nie potrafił wygrywać swoich najważniejszych meczów.

3 komentarze:

  1. Mała korekta, Niemcy w finale 2008 przegrali w regulaminowym czasie a nie po dogrywce :)

    Nigdy nie byłem fanem Ballacka, na siłę kreowany następce Effenberga, nie sprostał zadaniu. Pytanie czy w ogóle miał ku temu predyspozycje?? Według mnie nie, nie miał inklinacji przywódczych choć pomocnik znakomity z niego był.
    Być może moja niechęć do Miszy wynika z tego, że w czasie jego gry Bayern strasznie dołował w Europie, bo tak trzeba nazwać odpadanie w 1/8 czy 1/4 LM.

    Finał Leverkusen-Real pamiętam, ileż to szans mieli Aptekarze w ostatnich minutach na doprowadzenie do remisu, ale wtedy Iker bronił znakomicie mimo, że pojawił się na boisku zastępując kontuzjowanego Cesara.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie Ballack nie jest symbolem "wiecznie drugiego", a to dla tego,że moja przygoda z kibicowaniem Reorezentacji Niemiec i Bayernowi Monachium zaczęła się właśnie od niego i Olivera Kahna. Wszystko zaczęło się po nieprawdopodobnym, zremisowanym spotkaniu grumowym MŚ 2002 z Irlandią. Ten mecz dobrze zapamiętałen, ponieważ pierwszy raz oglądałem spotkanie reprezentacji Niemiec. Paradoks, Niemcy po ogromnym zwycięstwie nad Arabią Saudyjską nie zaimponowali mi tak jak w tym meczu. Spotkanie obfitowało w wiele sytuacji pod oboma bramkami. Michael grał świetne spotkanie, dobrze kreował grę. Zapamiętałem jednak najbardziej Olivera Kahna. Co on wyprawiał na bramce." Człowiek Guma"- tak określali go dziennikarze i kibice. Wybronił w tym meczu kilka sytuacji sam na sam rzucając się z jednego słypka na drugi. Późniejsze spotkania z Paragwajem, U.S.A i Koreą to ogromna zasługa Ballacka. To lo jego bramkach Niemcy doszli do finału Mś w Korei i Japonii. Wtedy zaciekawiłen się gdzie tacy piłkarze jak Misza czy Oli grają. Znalazłem - Bayern Monachium. Zacząłem więc przyględać się temu klubowi. Rzadko oglądałem spotkania, lecz wyniki i skróty spotkań oglądałem . Oczywiście Liga Mistrzów w Tv to była wielka rozrywka. Mogłem wtedy oglądać swoich ulubionych piłkarzy. Nie zapomnę oczywiście bramki z Chelsea pod koniec spotkania, kiedy wygraliśmy z The Blues 3:2. Niestety jednak nie awansowaliśmy. Gol zdobyty z Milanem na 1:1 też był niesamowity, lecz także przegraliśmy sromotnie ten mecz i odpadliśmy z LM. Mś w Niemczech i mecz z Argentyną - popis Ballacka i jego bramka w serii rzutów karnych. Historia tegi piłkarza zawsze mnie ciekawiła. Później dalej mu kibicowałem, pomimo jego transferu do Chelsea. Nie grał on może tam jak w Bayernie czy Leverkusen,le swoje przebłyski miał. Rzuty karne ten facet potrafił strzelać nienagannie ;) Ta afera z sędzią w 2008/2009 w LM z Barceloną - bardzo było to wybuchowe,lecz potrzebne. Ballack miał swój charakter. ME 2008 już słabsze, choć prezentował się przyzwoicie, np z Portugalią. Jak dobrze pamiętam strzelił w tym meczu bramkę... Rok 2010 i pechowa kontuzja, która pozbawiła Niemca wtjazdu do RPA. Szkoda, późniejsze kontuzje nie wpływały dobrze na jego formę i nie udało się już Ballackowi wrócić do reprezentacji. Ja jednak będę zawsze go pamiętał jako twardziela, z predyslozycjami na prawdziwego boiskowego przywódcę. Sprawił mi swoją grą wiele radości. To dzięki jemu i Kahnkwi do dziś kocham Bayern i reprezentację Niemiec. Danke!

    OdpowiedzUsuń