poniedziałek, 4 lutego 2013

Transfery zimowe w Bundeslidze, czyli nuda z kilkoma niespodziankami

Zimowe okienka transferowe w Bundeslidze rzadko należą do ciekawych. Podobnie było w tym roku, jednak nie obyło się bez kilku ciekawych akcentów. Poniżej przedstawiam najciekawsze ruchy transferowe w niemieckich klubach.

Niewątpliwie największym wydarzeniem stycznia w Bundeslidze była wiadomość o zatrudnieniu Pepa Guardioli przez Bayern Monachium. Hiszpański trener do drużyny rekordowego mistrza Niemiec dołączy dopiero po zakończeniu sezonu. Bawarczycy podczas zimowego okienka transferowego byli bardzo pasywni, do czego już dawno zdążyli przyzwyczaić swoich kibiców. Jedynym ruchem, który jest wart odnotowania jest zakontraktowanie utalentowanego środkowego obrońcy FSV Mainz Jana Kirchhoffa, który na zasadzie wolnego transferu trafi do Monachium w tym samym czasie co Pep Guardiola. W styczniu z Monachium wypożyczony został również Mitchell Weiser, który do końca sezonu będzie grać w FC Kaiserslautern. 

O wiele ciekawiej pod względem transferów było w Dortmundzie. Do drużyny Borussii wrócił Nuri Sahin, który po nieudanym czasie w Madrycie i Liverpoolu zdecydował się na powrót do swojego ukochanego klubu. - Jestem bardzo szczęśliwy, że znów jestem w domu - mówił na oficjalnej konferencji wychowanek Borussii. 24-latek został wypożyczony z Realu Madryt na półtora roku z możliwością pierwokupu (mówi się tu o 6 milionach euro). Zimą z Borussii odszedł natomiast Ivan Perisić, co dla nikogo nie było dużym zaskoczeniem. Niezadowolony ze swojej pozycji w zespole Chorwat przeszedł za 7,5 miliona euro do VfL Wolfsburg. Drużynę Kloppa opuścił też Chris Loewe, który za pół miliona euro przeniósł się do do drużyny FC Kaiserslautern. 

Do drużyny Bayeru Leverkusen doszedł tylko jeden zawodnik. Mowa oczywiście o Arkadiuszu Miliku, który do "Aptekarzy" trafił za 2,6 miliona euro z Górnika Zabrze. Z drużyną prowadzoną przez Samiego Hyypie i Saschę Lewandowksiego pożegnał się min. Renato Augusto, który za 3,5 miliona euro wrócił do swojej ojczyzny do zespołu Corinthias. 

Sporo działo się w zespole rewelacji rundy jesiennej Bundesligi. Do drużyny Eintrachtu wrócił Marco Russ, który w przeszłości występował już we Frankfurcie. Russ do drużyny Armina Veha został wypożyczony do końca sezonu z VfL Wolfsburg z możliwością pierwokupu. Innym piłkarzem wypożyczonym z Wolfsburga do zespołu holenderskiego szkolewnioca jest Srdjan Lakić, który też posiada w kontrakcie opcję pierwokupu. W styczniu z Eintrachtem pożegnało się wielu piłkarzy, min. do Celty Vigo wypożyczony został Vadim Demidov, a do TSV 1860 Monachium przeniósł się na zasadzie wypożyczenia Rob Friend.

Do ważnej zmiany doszło w zespole FSV Mainz. Moguncję opuścił na rzecz TSG 1899 Hoffenheim Eugen Polański, którego natychmiastowo zastąpiono reprezentantem Danii Nikim Zimlingiem, który do drużyny Thomasa Tuchela przeniósł się z Bruggii. Z zespołu wypożyczony został Malik Fathi, który rundą wiosenną spędzi w TSV 1860 Monachium. 

Jeden z hitowych transferów zimowych w Niemczech miał miejsce w Gelsenkirchen. Zespół opuścił Lewis Holtby, który pierwotnie miał przenieść się do Tottenhamu Hotspur dopiero latem na zasadzie wolnego transferu. Ostatecznie Niemiec do Anglii trafił już w styczniu za około 1,5 miliona euro. W jego miejsce ściągnięto 29-letniego Michela Bastosa z Olympique Lyon, który w Schalke występować będzie na zasadzie półtora rocznego wypożyczenia z możliwością pierwokupu. Do zespołu z Zagłębia Ruhry dołączyło również dwóch innych Brazylijczyków. Z wypożyczenia do Fuerth wrócił Edu, natomiast Raffael z Dynama Kijów będzie grał w Gelsenkirchen do końca sezonu. Schalke zapewniło sobie opcję wykupu byłego piłkarza min. Herthy Berlin już latem. Działacze Schalke zdecydowali się również wypożyczyć 23-letniego Sergio Escudero do Getafe FC. 

Ciekawie było też w Sinsheim. Drużynę TSG 1899 Hoffenheim czeka na wiosnę rozpaczliwa walka o utrzymanie. Działacze klubu zdecydowali się wzmocnić kadrę kilkoma zawodnikami. Do ekipy Marco Kurza dołączyło aż sześciu piłkarzy. Wypożyczony został Igor de Camargo z Borussii M'gladbach, który nie potrafił dogadać się z trenerem "Źrebaków" Lucienem Favrem. Do zespołu na zasadzie wypożyczenia dołączył również Huerlho Gomes z Tottenhamu Hotspur, który ma za zadanie zastąpić będącego w słabej formie Tima Wiesa. W ekipie "Wieśniaków" oglądać będziemy mogli również reprezentanta Polski Eugena Polańskiego, który do Sinsheim trafił za 2 mliony euro z FSV Mainz. Do TSG 1899 Hoffnheim trafili też David Abraham z Getafe FC, Afiyie Acquah z Parmy i reprezentant Peru Luis Adinvucla ze Sportingu Lima. 

Wiele roboty w styczniu miał Klaus Allofs, który wraz z Dieterem Heckingiem musiał podjąć decyzję o odejściu kilku piłkarzy. Drużynę z Wolfsburga w zimowym okienku transferowym opuściło dziewięciu piłkarzy, a aż ośmiu z nich zostało wypożyczonych. Jedynym z którym rozwiązano kontrakt był Chorwat Hrvoje Cale. Na zasadzie wypożyczenia klub opuścili: Rasmus Jonsson (FSV Frankfurt), Michael Schulze (Energie Cottbus), Srdjan Lakić (Eintracht Frankfurt), Mateusz Klich (PEC Zwolle), Giovanni Sio (Sochaux), Felipe Lopes (VfB Stuttgart) oraz Emanuel Pogatetz (West Ham United). Jedynym wzmocnieniem "Wilków" był wspomniany wcześniej Ivan Persić. 

Do kilku ciekawych zmian doszło w Stuttgarcie. Kontrakt do 2015 roku z VfB przedłużył trener Bruno Labbadia. "Szwabów" opuścił doświadczony Meksykańczyk Maza, który zdecydował się na powrót do ojczyzny do Club America. Z zespołem ze Stuttgartu pożegnał się też Zdravko Kuzmanović, który nie potrafił wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie. Serb przeniósł się za 1,2 miliona euro do Interu Mediolan. Do zespołu trenera Labbadii sciągnięto na zasadzie wypożyczenia Frederico Machedę z Manchesteru United. Innym ciekawym piłkarzem, który na wiosnę będzie reprezentował barwy VfB jest reprezentant Rumunii Alexandru Maxim, który ostatnie lata spędził w Pandurii Târgu Jiu.

Jednym z najaktywniejszych niemieckich klubów w zimowym okienku transferowym był Hannover 96. Do zespołu Mirko Slomki trafiło aż czterech nowych piłkarzy. Najgłośniejszym nazwiskiem jest Johan Djourou, którego zespół z Hanoweru wypożyczył do końca sezonu z Arsenalu Londyn. Do Hannoveru 96 ściągnięto również Sebastiana Pocognoliego ze Standardu Liege, który do Niemiec trafił za 2 miliony euro. Do kadry zespołu trenera Slomki dołączył też Brazylijczyk Franca z Coritiby oraz utalentowany Andre Hoffmann z MSV Duisburg. 

Innymi wartymi odnotowania transferami jest przyjście Japończyka Mu Kanazakiego do FC Nuernberg, który ma stworzyć zgrany ofensywny duet ze swoim rodakiem Hiroshim Kiyotake. Do Bundesligi trafił też Michael Parkhurst. Reprezentant Stanów Zjednoczonych występować będzie w FC Augsburg.

Łącznie kluby niemieckie w zimowym okienku transferowym wydały 38,6 miliona euro. Ich zarobek w styczniu wyniósł 23,5 miliona euro. Poniżej przedstawiamy najsilniejszą jedenastkę transferową, która została stworzona spośród wszystkich piłkarzy, którzy trafił do któregoś z klubów Bundesligi.

Huerlho Gomes (TSG 1899 Hoffenheim) - Michael Parkhurst (FC Augsburg), Johan Djourou (Hannover 96), David Abraham (TSG 1889 Hoffenheim), Sebastien Pocognoli (Hannover 96) - Niki Zimling (FSV Mainz), Nuri Sahin (Borussia Dortmund), Ivan Perisić (VfL Wolfsburg), Mu Kanazaki (FC Nuernberg), Michel Bastos (Schalke 04 Gelsenkirchen) - Igor de Camargo (TSG 1899 Hoffenheim)

2 komentarze:

  1. Witam, po pierwsze bardzo fajnie, że powstał blog o bundeslidze, tego mi brakowało w blogosferze:). Mam nadzieje, że będzie to aktywne a co za tym idzie ciekawe miejsce do porozmawiania o BL. Życzę wytrwałości w cyklicznym zamieszczaniu notek na blogu.

    Co do zimowego okienka w BL, to chyba nigdy nie był to jakiś żywy okres transferowy, choćby w porównaniu do Anglii gdzie do ostatnich minut stycznia mają miejsce spore przetasowania w zespołach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki wielkie, myślę, że wytrwałości nie zabraknie.

    Co do okienka transferowego w Niemczech to warto zaznaczyć, że kluby niemieckie muszą zgłosić do władz ligi do 12:00 ostatniego dnia okienka graczy, którzy ewentualnie mogą jeszcze do nich trafić. Wtedy na oficjalnej stronie BL ukazuje się lista i wiemy, jaki piłkarzy może zasilić któryś z klubów w BL. To główny powód tego, dlaczego nie ma takich emocji jak w Anglii.

    Dodatkowo okienko w Niemczech trwa do godziny 18:00, a nie jak w Anglii do północy.

    OdpowiedzUsuń